piątek, 7 kwietnia 2017

Emigrant wraca do jaskini lwa

Po mojej trzytygodniowej nieobecności na blogowych stronach, czas wreszcie nadrobić zaległości. Jest tego sporo , bo obecny rząd nie zasypuje gruszek w popiele i ciągle jest o czym pisać i czytać.

Powodem moich "redaktorskich" zaległości była i nadal będzie praca na dwie zmiany. Postanowiłem bowiem w grudniu tego roku powrócić z emigracji do Polski. W tym celu chcę zebrać jak najwięcej pieniędzy przed moim wyjazdem, a praca na dwie zmiany - mimo iż niesamowicie wyczerpująca - ułatwia osiągnięcie celu.

Paradoksalnie, wracam gdy na czele rządu stoją ludzie , którzy byli (i nadal są) zagorzałymi przeciwnikami człowieka, który obiecał , że za rządów jego partii Polska stanie się "zieloną wyspą" czy też "drugą Irlandią", do której Polacy będą chętnie wracać całymi rodzinami. Tak się jednak nigdy nie stało - w 2008 roku nastał światowy kryzys i Donald Tusk i jego partia - Platforma Obywatelska, nigdy tego nie dokonali. Tusk i pozostali członkowie partii właśnie światowym kryzysem tłumaczyli powód niespełnienia obietnicy o "zielonej wyspie".

W tej chwili mamy rok 2017 a u władzy Prawo i Sprawiedliwość. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie za ich rządów dane mi będzie powrócić do kraju po 13-tu latach emigracji.

welcome to poland Polska



Dlaczego wracam i dlaczego właśnie teraz?

Z pewnością fakt , że u władzy stoją tacy a nie inni ludzie, że podejmują takie a nie inne decyzje, że mają w dupie Trybunał Konstytucyjny i niezawisłość sądów, że gardzą prawdą i zdrowym rozsądkiem nie nastraja mnie optymistycznie. 
Nie są to najlepsze czasy na powrót, ale czy Polska kiedykolwiek po 1989 roku miała w parlamencie rząd, który spełniałby oczekiwania całego społeczeństwa? Czy miała rząd, który spełniałby wszystkie MOJE oczekiwania? Chyba nie ma sensu się nad tym zastanawiać, nie mogę przecież czekać w nieskończoność na moment w którym wreszcie u władzy będą ludzie kompetentni. Nawet takim ludziom naprawa państwa zajęłaby i tak zbyt dużo czasu.

Wracam z kilku innych powodów . Tak długi czas na emigracji (4 lata w Anglii, 9 lat w Danii) wywołał u mnie potrzebę powrotu. Mam już po prostu dość. Chcę wrócić do mojego kraju, do rodziny i znajomych. Zacząć żyć od nowa.
Kolejna rzecz - będąc w Polsce, będę bliżej polskiej polityki. Będę mógł z bliska obserwować scenę polityczną lub nawet uczestniczyć w niektórych wydarzeniach. Więcej zdjęć i filmików z pewnością ubarwi tego bloga.
Po powrocie do Polski zamierzam przez miesiąc albo dłużej nie robić zupełnie nic, ewentualnie pojechać na jakieś bogatsze wakacje - taki mega-długi urlop, żeby wynagrodzić sobie wszystkie te lata pracy na zmywaku, na mopie, wstawanie o 4tej rano itd. itp.
Dopiero gdy ochłonę zamierzam wprowadzić w życie mój plan - kursy, szkolenia, szkoły, inwestycja w siebie. Bez tych 13tu lat emigracji być może nie stać by mnie było na to wszystko. Być może nigdy nie przekonałbym się , że praca za granicą to nie bajka - tam trzeba zapieprzać, czasem po 14 godzin dziennie jeśli chcemy wyżyć z tak beznadziejnych i prymitywnych prac jak sprzątanie czy zmywanie naczyń.
Oszczędzić cokolwiek trudno, bo w takiej na przykład Kopenhadze życie jest niesamowicie drogie. Mimo wszystko ludzie wyjeżdżali z Polski i dalej będą wyjeżdżać, bo jednak różnica w zarobkach jest niesamowita. Za godzinę pracy na tak "prymitywnych" stanowiskach jak sprzątaczka czy zmywakowy zarabia się tu na rękę około 50zł (100 koron duńskich). Większość znajomych pozostaje za granicami Polski właśnie głównie z powodów finansowych. Wszyscy tęsknimy za rodziną i znajomymi. Za wszechobecnym polskim językiem. Za polską mentalnością.

 W momencie pisania tego postu, trwa głosowanie nad wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Chciałoby się powiedzieć - najwyższy czas. Rząd pani premier w zasadzie od początku swojej działalności balansuje na cienkim lodzie - naginając lub lekceważąc prawo, łamiąc Konstytucję.
Nie wiem do jakiej Polski wrócę, zdaję sobie sprawę , że wracam nie tylko ja. Wiele osób wraca z powodu "Brexitu". Być może jakaś tam część Polaków powróci z emigracji ponieważ uznali, że Polska za rządów PiS to właśnie Polska, w której od dawna chcieli mieszkać - chcą odczuć świeży oddech "dobrej zmiany". Ja szczerze mówiąc mam duże obawy co do losów i przyszłości mojego kraju gdy za sterami władzy zasiadają ludzie z PiSu...

Czy Waszym zdaniem właśnie teraz jest dobry czas na powrót z emigracji? Jeśli nie to w którym momencie polskiej historii warto byłoby wrócić? Zostawcie swój komentarz. Zachęcam także do wzięcia udziału w sondażu po prawej stronie na blogu.



sobota, 11 marca 2017

Notka-espresso: To zwycięstwo a nie porażka!

W piątek 10 marca 2017 pani premier Beata Szydło wracała do Polski z wizyty w Brukseli. 
Wizyty związanej z wyborem szefa Rady Europejskiej. Na to stanowisko został ponownie wybrany Donald Tusk, a nie wspierany przez PiS i panią premier - Jacek Saryusz-Wolski.
Na lotnisku Beatę Szydło powitał Jarosław Kaczyński , Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak. Prezes Kaczyński stwierdził, że to co się stało w związku z wydarzeniami w Parlamencie Europejskim to nie jest porażka tylko zwycięstwo, a pani premier Beata Szydło zasługuje na pochwałę, bo z podniesioną głową walczyła "o to co najważniejsze. Broniła dzielnie i broniła w sposób , który pozostanie w naszej pamięci(...)."

szydlo bruksela lotnistko powitanie kaczynski macierewicz
(Powitanie premier Beaty szydło po wizycie w Brukseli)


Czy Waszym zdaniem wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej to dobry wybór?
Czy może Beata Szydło zasługuje na uznanie, skoro do samego końca walczyła o to, żeby na stanowisko szefa RE został wybrany Jacek Saryusz-Wolski (kandydat PiS) ?

Jacek Saryusz Wolski kandydat PiS na RE
(Jacek Saryusz-Wolski  - kandydat PiS na szefa RE)




piątek, 10 marca 2017

Tusk wybrany? Wina Tuska!

Stało się - 9-tego marca 2017 roku - Donald Tusk zostaje ponownie wybrany na stanowisko szefa Rady Europejskiej.

Jest to wydarzenie na tyle ważne, że grzechem byłoby dla mnie jako blogowicza nie napisać o tym chociaż krótkiego postu.
Oto tak bardzo znienawidzony przez jednych i szanowany przez innych polski polityk, zostaje po raz drugi powołany na tak prestiżowe stanowisko.

Kim jest Donald Tusk?


Polityk ten urodził się w 1957 roku w Gdańsku. Jest absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Kopernika. W 1980 roku ukończył studia na wydziale historii na Uniwersytecie Gdańskim.
W czasach PRL aktywnie działał w opozycji. Był jednym z liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich (NZSP)

W 1991 roku został liderem Kongresu Liberalno Demokratycznego, którego był współzałożycielem.

Przez 7 lat stał na czele rządu polskiego - Pierwszy raz w latach 2007 - 2011 , a następnie w okresie pomiędzy 2011 a 2014.
W 2014 został po raz pierwszy wybrany na szefa Rady Europejskiej.
szef RE, Donald Tusk, gratulacje, Unia Europejska
(Tusk po raz pierwszy wybrany na szefa RE - rok 2014)


Jego następcą była Ewa Kopacz. Premier Ewa Kopacz pozostała na stanowisku do momentu zwycięstwa w wyborach Prawa i Sprawiedliwości w 2015 roku.

Donald Tusk jest przez jednych uważany za zdrajcę , sprzedawczyka i nieudacznika (są to często opinie osób o prawicowych i konserwatywnych poglądach). Od lat na niechęci do niego Prawo i Sprawiedliwość buduje swój kapitał polityczny i utrzymuje w miarę stały elektorat.
Przez innych uważany jest za wielkiego polityka i męża stanu. Za osobę promującą Polskę za granicą i budującą w pozytywny sposób jej prestiż.

Jak jest naprawdę? Co ponowny wybór Tuska na szefa UE oznacza dla Polski?

Wydawać by się mogło, że odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta - skoro Donald Tusk zostaje wybrany ponownie, to ani dla świata, ani dla Europy, ani dla Polski nie zmieni się nic. Wracamy do punktu wyjścia.
Sprawa jest jednak o wiele bardziej skomplikowana i skomplikowana jest analiza tego wydarzenia. Nie jestem bowiem jasnowidzem, trudno jest przewidzieć co stanie się w przyszłości. Żeby łatwiej nam było odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie możemy przeanalizować kilka faktów.

 Po pierwsze:

- Jakie kompetencje ma szef Rady Europejskiej?
Gdyby wierzyć słowom europosła Janusza Korwina-Mikke, szef Rady ma właściwie marginalne kompetencje. Ustala porządek obrad, przedstawia Parlamentowi Unii sprawozdanie z posiedzeń Rady Europejskiej i tyle. Ponowny wybór Donalda Tuska ma więc znikome znaczenie. Nie jest to jednak do końca tak, ponieważ zapewnia on także reprezentację UE na zewnątrz Unii , w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i wspólnej polityki zagranicznej. To zmienia bardzo wiele, ponieważ każdy przewodniczący reprezentujący Unię na zewnątrz robi to na swoim poziomie. Liczy się jego autorytet, prestiż, poważanie i przede wszystkim poglądy.

Po drugie:

- Gdy wiemy już jakie kompetencje ma szef RE, warto odpowiedzieć sobie na pytanie -
Jakiej Unii Europejskiej chcemy? Czy odpowiada nam Unia w obecnym kształcie? Czy w ogóle chcemy w niej być? Czy Unia zmierza ku upadkowi?

Jeśli chodzi o mnie - jestem za pozostaniem Polski w Unii Europejskiej , jednak nie za wszelką cenę. Nie jestem zadowolony z obecnej polityki Unii - coraz bardziej zmierzającej ku lewicowym / socjalistycznym ideologiom. Jestem przeciwny ciągłym zakazom i przesadnej poprawności politycznej. Jestem przeciwny obecnej polityce imigracyjnej i przeciw sposobowi w jaki Unia "rozwiązuje" problem z syryjskimi uchodźcami. Mimo wszystko nadal chciałbym aby Polska w Unii pozostała. Wszelkie Unie, to szanse nie tylko dla Polski ale i dla świata aby ten znacznie szybciej i sprawniej posuwał się do przodu. Bardziej konkretnie moje poglądy zawarłem w poście zatytułowanym Obywatel świata i marzenie ściętej głowy. Polska z zamkniętymi granicami może nie poradzić sobie sama w dzisiejszym świecie.
Upadek Unii nie oznaczałby dla nas nic dobrego. Ci , którzy życzą Unii upadku nie zdają sobie sprawy, że byłaby to tak naprawdę porażka człowieczeństwa. Aby nasza cywilizacja mogła iść do przodu, żeby mógł dokonywać się postęp gospodarczy, technologiczny , naukowy - człowiek powinien się łączyć a nie dzielić. Podziały powodują konflikty - te zaś powodują wojny. Wojny to strata pieniędzy, czasu i rąk do pracy.

Po trzecie:




Co to oznacza dla partii rządzącej w Polsce?
Dla wielu z was porażka kandydata PiS - Jacka Saryusza-Wolskiego i zwycięstwo Donalda Tuska to taka mała zemsta na ugrupowaniu Kaczyńskiego. To takie symboliczne pokazanie środkowego palca Kaczyńskiemu i jego partii. Palca wysuniętego przez większość rządów krajów UE. Także przez Viktora Orbana (uważanego do tej pory za największego sojusznika Kaczyńskiego).
Czy aby na pewno jest to porażka PiS? Sądzę, że wybór Donalda Tuska na szefa RE oznacza , iż będzie się trzymał troszkę dalej od spraw wewnętrznych Polski, dając tym samym większe pole manewru dla partii rządzącej. Nie będzie miał im bowiem kto przeszkadzać - a nie ukrywajmy - Donald Tusk mógłby stać się znakomitym liderem opozycji w Polsce.

szydło, tusk, rada europejska, RE
(premier Beata Szydło i Donald Tusk . Reelekcja na szefa Rady Europejskiej - 2017r.  Źródło zdjęcia: tvn24)

Konkluzja:


Wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej jest dla mnie zmianą neutralną. Z jednej strony cieszę się , że szefem rady został znowu Polak. Polityk z dużym autorytetem i poważaniem w świecie. Z drugiej strony wiem, że z takim przywódcą Unia będzie kontynuować poprzednią politykę. Politykę , która nie do końca mi się podoba...


Czy Jarosław Kaczyński będzie próbował oderwać Polskę od Unii, jeśli jej liderem został ponownie wybrany Donald Tusk?  Co o tym myślicie?




środa, 8 marca 2017

PiS wkurzył mnie znowu... KRS.

Po raz kolejny kiedy próbuję utrzymać ten blog w klimacie środka, nie sprawiać wrażenia, że trzymam się tylko jednej wybranej strony sceny politycznej - moje starania spełzają na niczmy, gdy przychodzi mi oceniać to co wyprawia PiS.

Mają już sejm, Trybunał Konstytucyjny, telewizję. Mają nawet swojego kandydata na szefa UE (i tutaj podzielam pogląd Janusza Korwina-Mikke, że jest to sprytne zagranie strategiczne ze strony Jarosława Kaczyńskiego. Chce on za wszelką cenę utrzymać Donalda Tuska zdala od Polski. Kaczyński dobrze wie, że w Unii Europejskiej jest znienawidzony, a w związku z tym, Unia zrobi wszystko żeby być przeciw niemu i ponownie wybierze Tuska na szefa UE. W ten sposób Kaczyński utrzyma Donalda Tuska zdala od Polski).

Teraz przyszła pora na polskie sądy.

Przeglądając pośpiesznie internet w poszukiwaniu informacji, czytając komentarze internautów zainteresowanych tematem stwierdzam, że coraz więcej ludzi, gdzieś tam po cichu, "z tyłu głowy" myśli o powstrzymaniu PiSu w sposób niedemokratyczny. Czyli żeby postąpić z nimi tak jak oni postępują z nami. Co to konkretnie oznacza, można się tylko domyślać... i nie są to myśli przyjemne.

ziobro KRS ustawa


Ludzie mają dość. Oczywiście nie wszyscy. Zwolennicy PiSu nie widzą w ich poczynaniach nic złego, tłumacząc sobie najczęściej, że jest to po prostu "odrywanie świń od koryta", dobra zmiana , której nie sposób dokonać inaczej. Sprzątanie po bałaganie, który przez 8 lat rządów zostawiła nam PO. W ten oto sposób, przy pełnym poklasku pisowskiego elektoratu dokonuje się powolna  rozbiórka demokracji, a także zamiana pierdzących w stołek, opieszałych leśnych dziadów z jednej partii na nowych - zupełnie niekompetentnych "Misiewiczów", szaleńców, fanatyków, frustratów i innych nieudaczników.

Trudno się dziwić, że w umysłach ludzi coraz częściej pojawiają się radykalne pomysły na powstrzymanie rządzących.


O co chodzi w sprawie z sądami?
Otóż, Prawo i Sprawiedliwość, twierdząc, że pragną "zdemokratyzować" polskie sądownictwo chce dokonać zmian w sposobie wybierania sędziów w Polsce. Do tej pory wyborem sędziów zajmowała się Krajowa Rada Sądownictwa. Składa się ona z niezależnych członków , wybieranych przez pozostałych sędziów.

PiS chce to zmienić ,aby wyboru członków KRS wybierał parlament.Wszyscy wiemy co to oznacza w praktyce. Według ustawy, którą chce wprowadzić PiS, obecni sędziowie Rady mają zostać zwolnieni ze swoich stanowisk 90 dni po wejściu ustawy w życie.

To tak, w DUŻYM skrócie na temat problemów sądownictwie.

Protest KOD przeciwko zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sadownictwa KRS
(Protest KOD w obronie sądownictwa. Kraków)


O całej reszcie spraw , które "naprawia" w ekspresowym tempie partia rządząca, pisałem już wcześniej w Dziś oberwie się PiSowi. Większość kontrowersyjnych ustaw Prawo i Sprawiedliwość uchwala albo w nocy, albo w sposób ekspresowy, albo zwyczajnie wbrew Konstytucji. Wszystko to pod pozorem robienia porządków po 8 latach rządów PO i pod pozorem dobrej zmiany. Wszystko to dzieje się na naszych oczach przy niesłabnącym poparciu dla partii rządzącej , przy słabej i częściowo skompromitowanej opozycji, przy naszych "fejsbukowych" protestach. W sytuację bardzo korzystnie dla PiS wpasował się temat wyborów na przewodniczącego Unii Europejskiej i reelekcji Donalda Tuska. Bardzo skutecznie odwraca to uwagę od wydarzeń w Polsce.

krs koniec demokracji w Polsce
(1 czerwca 2017 roku ma wejść w życie rządowy projekt ustawy o KRS )


Czy Waszym zdaniem wprowadzenie zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa oznacza koniec demokracji w Polsce? Czy jest to może zmiana na lepsze? Zostawcie swoje opinie w komentarzu.


niedziela, 5 marca 2017

Notka-espresso: Manifa z okazji Dnia Kobiet

Dziś 5 marca w godzinach popołudniowych ulicami Warszawy i w pobliżu Pałacu Kultury przeszła Manifa - w tym roku pod hasłem: "Przeciw przemocy władzy. Dość wyzysku reprodukcyjnego" . Manifa , to marsz organizowany co roku przez Ogólnopolski Strajk Kobiet z okazji Dnia Kobiet. Marsz ten odbędzie się ponownie 8 marca.




Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości mojej asystentki ;)

Popieracie ideę takich corocznych pochodów kobiet?
Czy przeszkadzają Wam tęczowe flagi na tego typu zgromadzeniach?






W centrum polityki - post organizacyjny


Witam serdecznie przede wszystkim moich stałych czytelników, bo to głównie do nich skierowany jest ten post. Pozostałych oczywiście także zapraszam do czytania i zapoznania się z moim blogiem - być może Wam się tu spodoba i dołączycie do grona stałych czytelników.


Jest kilka rzeczy wymagających wyjaśnienia. Pomoże Wam to zrozumieć czym właściwie jest ten blog, dlaczego warto do niego wracać i czego możecie się po nim spodziewać.

Częstotliwość postów.

W polskiej polityce dzieje się bardzo wiele. Od zawsze tak było, jednak od momentu objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w 2015r. w Polsce dzieje się naprawdę wyjątkowo dużo. Tak dużo, że gdybym chciał być na bieżąco z blogiem, musiałbym aktualizować go kilka razy dziennie! Nie mam aż tak dużo wolnego czasu.

Podjąłem więc decyzje - ażeby "wilk był syty i owca cała" - że bloga będę aktualizował regularnie z częstotliwością  1 - 2 posty tygodniowo. Najczęściej w weekendy pojawią się nowe posty.

W pozostałe dni będę wrzucał krótkie,szybkie notki, które nazwałem roboczo "notka-espresso". Oznaczone będą symbolem filiżanki kawy po prawej stronie napisanego tekstu. Będą to , krótkie lecz treściwe ważne informacje o wydarzeniach, o których warto podyskutować przy porannej kawie. ;)





Dla kogo jest ten blog?

Zdaję sobie sprawę, że blog polityczny jest przedsięwzięciem bardzo specyficznym. Bardzo łatwo jest zniechęcić nawet stałego czytelnika. Wystarczy jeden post niezgodny z przekonaniami czytającego i już być może nigdy tu nie powróci.
Dodatkowo moje poglądy są dość nietypowe. Nie da się mnie zaszufladkować jako zwolennika czy przeciwnika PO czy PiS. Zdałem sobie sprawę , że świat nie jest czarno-biały i można być równie dobrze gdzieś po środku. Patrzeć na scenę polityczną z zewnątrz, chłodnym okiem niezależnego obserwatora.

W takim razie kto na moim blogu będzie się czuł najlepiej?

- osoba nie wierząca w zjawiska nadprzyrodzone, teorie spiskowe, zabobony i przesądy.
- osoba, której poglądy polityczne nie sięgają ani zbyt mocno w lewo ani zbyt mocno w prawo.
- osoba, która nie zwala wszystkich nieszczęść świata na Donalda Tuska.
- osoba, której przynależność Polski do UE nie jest problemem, ale która jest świadoma, że członkostwo w UE nie może być utrzymywane za wszelką cenę.
- osoba, która nie boji się nazywać rzeczy po imieniu i gardzi przesadną poprawnością polityczną.

- osoba, dla której rozpowszechnianie, noszenie, ukazywanie symboli narodowych nie jest oznaką faszyzmu. O tym problemie szerzej pisałem: tutaj.
- osoba dla której otaczający ją świat nie jest czarno-biały i która wie co to oznacza w praktyce.
- osoba, która jest świadoma, że PiS ma bardzo mało wspólnego z prawicą a PO nie zawsze trzymało się liberalnego środka.
- osoba, która słuchając np. Janusza Korwina-Mikkego wie, że gdy mówi, że "zawsze się kobietę troszeczkę gwałci" używa mózgu i wie co tak naprawdę Korwin miał na myśli. Osoba, która nie potrzebuje tłumacza do poprawnego odbierania jego wypowiedzi.
-osoba, która gardzi sformułowaniami typu: żydostwo, polactwo, lewactwo, pedalstwo itp.

 Jeśli spełniasz wszystkie powyższe wymogi - ten blog jest dla Ciebie idealny. 
Głupotą byłoby tu nie pozostać! ;) Zapraszam do subskrypcji - przycisk "Obserwuj" po prawej stronie bloga.
Jeśli tylko mała część powyższych podpunktów przypadła Ci do gustu - zapraszam do pozostania mimo wszystko. Nic tak nie pokrzepia jak ostra wymiana zdań ;)

 Jeżeli jesteście zainteresowani takimi poglądami i treścią bloga, zapraszam do przeczytania jednego z moich pierwszych postów Nie chcę ale muszę.



Najbardziej popularne posty

W ciągu mojej dwumiesięcznej blogowej działalności dokonałem już kilku obserwacji. Stwierdziłem na przykład , że niestety - największą popularnością cieszą się posty wyraźnie krytykujące którąś z opcji politycznych. Polityka lubi skrajności, w przeciwieństwie do natury, która skrajności nie znosi.
Najpopularniejszy post do tej pory to ten krytykujący poczynania Prawa i Sprawiedliwości.



Co oprócz czytania postów?

Jeśli znudziło Ci się czytanie moich wypocin , na blogu Polityczne Spory możesz także:
- Wziąć udział w głosowaniu w panelu po prawej stronie.
- Poszperać w interesujących materiałach w dziale DOWNLOAD
- Dodać bloga do obserwowanych / Zasubsykrybować bloga - w panelu po prawej stronie.
- Dać lajka tej notce i/lub udostępnić tę notkę na Facebooku.
- Zostawić komentarz pod interesującą Cię notką.
- Dołączyć do fejsbukowej strony bloga: tutaj
- Obejrzeć video promocyjne. Wkręcicie się bardziej w polityczne klimaty. Serdecznie zapraszam:


- Na koniec nie zapomnijcie dać lajka tej notce i opowiedzieć o blogu Waszym znajomym i bliskim.

Pozdrawiam serdecznie.

Dominik Sosinski
PolityczneSpory -blog




sobota, 4 marca 2017

Kilka słów w obronie...KOD-u.


Czym jest Komitet Obrony Demokracji (w skrócie KOD) ?

Otóż jest to wielotysięczny ruch społeczny wzorowany na Komitecie Obrony Robotników (ruchu opozycyjnym z czasów PRL).
Jego założycielem jest Mateusz Kijowski, a celem stowarzyszenia jest - jak twierdzą jego członkowie - obrona wartości demokratycznych i instytucji państwowych.
kod, komitet obrony demokracji, opozycja, kijowski
(logo komitetu. Źródło obrazka: KOD)

Mateusz Kijowski zainspirowany artykułem Krzysztofa Łozińskiego z 18 listopada 2015 - opublikowanym na portalu "Studio Opinii"  - postanowił kilkanaście dni później utworzyć na Facebooku grupę o nazwie Komitet Obrony Demokracji.  Po zaledwie kilku dniach od założenia, do grupy przyłączyło się kilkadziesiąt tysięcy osób.

1) Kontrowersje wokół daty i celów założenia Komitetu. Dlaczego to takie ważne?

Są pewne wątpliwości co do daty założenia tej organizacji. Na oficjalnej stronie KOD na Facebooku, podana jest informacja, że stowarzyszenie powstało 20 listopada 2015 roku (a pisząc ściślej - wtedy powstała fejsbukowa strona internetowa KODu). Serwis Wikipedia podaje datę powstania 2 grudnia 2015 roku. Prawdziwa data założenia to sprawa dość istotna, albowiem duża część przeciwników KODu zarzuca temu stowarzyszeniu, że celem jego powstania nie jest obrona demokracji, a obalenie demokratycznie wybranego rządu PiS.

Jeśli zatem stowarzyszenie powstało zaraz po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości - mogłoby to potwierdzać niegodziwe intencje KOD, choć nadal nie byłyby one w 100% oczywiste.
Jeśli natomiast Komitet powstał dopiero po działaniach PiSu zmierzających do sparaliżowania Trybunału Konstytucyjnego - byłby to argument za tym, że jednak KOD przede wszystkim walczy o demokracje.


Podsumowując:
Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach 25 października 2015 roku. Zaraz po objęciu władzy zaczęło rozpracowywać Trybunał Konstytucyjny. Przeprowadziłem małe prywatne śledztwo: Nowelizacja (ta od której zaczął się cały problem z PiSem)  ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jest z dnia 19 listopada 2015 roku (a ogłoszona zostaje 20 listopada). A zatem KOD powstał zaraz po tym wydarzeniu. Niechlubny dokument można ściągnąć w formacie pdf w dziale DOWNLOAD

2) Niejasności w sprawie lidera i spadek jego autorytetu.
Kijowski Mateusz, kod, opozycja, komitet obrony demokracji
(Na pierwszym planie założyciel i lider KOD - Mateusz Kijowski)
Założyciel i lider KODu oskarżany jest przez przeciwników politycznych o wystawianie przez firmę Kijowskiego lewych faktur KOD-owi za wykonywanie "usług informatycznych".
Sam Mateusz Kijowski twierdzi, że owszem firma(spółka) wystawiała takie faktury, ale on był w niej zatrudniony tylko na umowę o pracę , że na tym nie zarabiał i , że firma faktycznie wykonywała KODowi jakieś usługi. Przyznaje on, że - jak to sam ujął - wygląda to dość niezręcznie.

Bez względu na to czy wierzymy Kijowskiemu czy nie, to KOD to nie tylko osoba Mateusza Kijowskiego. KOD to przede wszystkim inni ludzie. Ogromne rzesze ludzi. Tak więc niezależnie od kompromitacji Kijowskiego (o kompromitacjach i wpadkach polityków pisałem już tutaj), idea ruchu pozostaje ta sama - walka o demokrację, próba powstrzymania PiSu przed działaniami bezprawnymi i przeciwko łamaniu przez PiS konstytucji.

3) Kim są członkowie KOD ?

 Na zorganizowane przez Komitet Obrony Demokracji manifestacje, marsze i protesty przychodzą dziesiątki tysięcy ludzi (ich liczba waha się bardzo mocno w zależności od okoliczności i celu zgromadzenia).
Przeciwnicy kodu zarzucają tej organizacji, że w jej szeregach maszerują głównie "ludzie starego systemu" - postkomuniści, byli ubecy,dawni ZOMOwcy itp. Jest to moim zdaniem jeden z najbardziej absurdalnych zarzutów owszem być może wśród tego wielotysięcznego tłumu znajdzie się kilku byłych ubeków. Często do przemarszów Komitetu dołączają spontanicznie ludzie prosto z ulicy, którzy akurat tamtędy przechodzili. Ludzi nie związani w żaden sposób z KODem.
Część osób należących formalnie do KODu znam osobiście i nie mają oni nic wspólnego ze starym systemem czy służbami bezpieczeństwa. Z tego samego powodu inne zarzuty - że KOD to organizacja, która powstała tylko dlatego , że stara ekipa rządząca (Platforma Obywatelska) nie może się pogodzić z porażką i "oderwać się od koryta" - są równie absurdalne. Owszem - być może zwolennicy Platformy nie mogą pogodzić się z porażką.  Z obserwacji własnej wiem, że część z nich przyczyn porażki po prostu nie rozumie. KOD ma z tym jednak niewiele wspólnego.

(Jedna z wielu zorganizowanych manifestacji KOD. W obronie Trybunału Konstytucyjnego.)


4) Osiągnięcia, popularność, przyszłe cele.

- Skutecznie demaskują i publikują informacje na temat większości niegodziwych i niezgodnych z prawem i Konstytucją działaniach ekipy rządzącej. Opisałem niedawno dość obszernie część zarzutów pod adresem rządu w tej notce.

- KOD cieszy się niesłychaną popularnością i zaufaniem wśród jego zwolenników a jednocześnie wywołuje poczucie odrazy u jego przeciwników politycznych. Zaufanie do KODu w społeczeństwie nieznacznie spadło po wyjściu na jaw niejasności związanych z fakturami Kijowskiego.

- KOD otrzymuje wsparcie duchowe i mentalne od ludzi kultury i nauki w Polsce i na całym świecie.

- Dzięki niektórym manifestacjom wspieranym przez KOD, rząd zmieniał zdanie co do niektórych zamierzonych przedsięwzięć i ustaw.

Celem stowarzyszenia w dalszym ciągu jest przeszkadzanie Prawu i Sprawiedliwości w - jak twierdzą członkowie KODu - łamaniu zasad demokracji. Stanie na straży porządku prawnego i pilnowanie przestrzegania Konstytucji.

Czy Waszym zdaniem pominąłem jakąś istotną kwestię? Czy zgadzacie się i popieracie ideę tego stowarzyszenia? Czy kompromitacja Kijowskiego zaszkodziła KODowi ?



piątek, 3 marca 2017

Notka-espresso: Korwin o kobietach.

Wczoraj, 3 marca 2107 roku, europoseł Janusz Korwin-Mikke stwierdził w Parlamencie
Europejskim, że "kobiety powinne mniej zarabiać, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne od mężczyzn. Wywołał w ten sposób małą medialną burzę , która trwa do dziś.

Co sądzicie o jego słowach? Czy kobiety powinne zarabiać mniej? Czy faktycznie kobiety posiadają takie cechy jakie wymienił Korwin?



niedziela, 26 lutego 2017

Kilka słów w obronie... prezydenta Andrzeja Dudy


Mimo iż uważam pana prezydenta Andrzeja Dudę za jednego ze słabszych prezydentów po 1989 roku, to jednak mógłbym bez problemu znaleźć wiele argumentów na jego obronę.
Mam bowiem wrażenie, że część zarzutów jakie są przeciwko niemu wysuwane i wad jakie są mu przypisywane - są nie do końca słuszne, niedorzeczne lub wręcz dziecinne.

Kim jest Andrzej Duda? Tak w dużym skrócie: Urodził się w 1972 roku w Krakowie. Jest doktorem nauk prawnych. Tytuł ten zdobył broniąc w 2004 roku pracę doktorską zatytułowaną "Interes prawny w polskim prawie administracyjnym". Od 1994 roku żyje w związku małżeńskim z Agatą Kornhauser-Dudą. Ma z nią jedną córkę - Kingę.
W 2015 roku wygrał wybory na prezydenta Rzeczypospolitej. Jednym z jego głównych kontrkandydatów był ówczesny prezydent Polski - Bronisław Komorowski. Przed wyborami Andrzej Duda był posłem i aktywnym członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

prezydent Duda przysiega
(prezydent A.Duda wraz z małżonką podczas zaprzysiężenia)


1) Andrzej Duda jako prezydent marionetkowy.

Jest to jeden z poważniejszych zarzutów wysuwanych przez jego przeciwników. Twierdzą oni, że faktyczną władzę w Polsce sprawuje nie prezydent Duda , a Jarosław Kaczyński - prezes partii PiS. Z tym twierdzeniem jestem skłonny się zgodzić w dużej części. Przed wyborami Andrzej Duda nie był nikim znanym, był w zasadzie szeregowym członkiem PiS. Jarosław Kaczyński miał i do tej pory ma wśród olbrzymiej części społeczeństwa duży autorytet (ta druga część społeczeństwa nim pogardza).

Kaczyńskiemu zarzuca się zapędy autorytarne i dyktatorskie (patrz wypowiedzi o "ludzkich panach" kilka dni temu) i był to jeden z powodów, dla których Kaczyński NIE wziął udziału w wyborach prezydenckich - Chciał w ten sposób pokazać, że jemu na władzy nie zależy (podczas gdy inne jego działania i wypowiedzi świadczą o czymś dokładnie odwrotnym).

Decyzje jakie podejmuje prezydent Andrzej Duda oraz ustawy jakie podpisuje czynią go w moich oczach prezydentem słabym. Jedną z pierwszych ustaw, które podpisał, była ustawa o Trybunale Konstytucyjnym w sposób rażący łamiąca postanowienia Konstytucji!


Czy jest marionetką?

Powtarzanie plotek, że jakoby Andrzej Duda jest tylko marionetką w rękach "rzeczywistego władcy" Jarosława Kaczyńskiego tylko dlatego, że podpisuje wszystkie dokumenty, które on mu podstawi pod nos - jest nie do końca zasadne.

Rzecz w tym, że prezydent Andrzej Duda ma prawo podpisywać TO CO CHCE! Jest bowiem prezydentem. Człowiekiem, który sam może zdecydować na jakiej podstawie podpisuje dokumenty.
Jeśli podstawą do podpisania dokumentu ma być fakt, że jego autorem jest Jarosław Kaczyński, lub, że Kaczyński tak mu nakazał - ma do tego prawo. Nie jest to zbyt rozsądna podstawa do podpisania dokumentu, no ale prawo takie posiada!

 Należy bowiem pamiętać, że J.Kaczyński i prezydent Duda wywodzą się z tego samego ugrupowania politycznego (PiS), a więc są to ludzie o bardzo zbliżonych poglądach. Skoro mają zbliżone poglądy, to co w tym dziwnego, że podpisuje zgłoszone przez PiS ustawy?!!!  

To jest normalna procedura - mają większość w sejmie, mają swojego prezydenta, więc to oni teraz rządzą. Uchwalają i podpisują to co chcą. Duda byłby marionetką gdyby rozkazy wydawał mu ktoś z zewnątrz (przykładowo: Putin, Trump, Merkel itp.), ktoś niezwiązany z jego ugrupowaniem, a on by je bez mrugnięcia okiem wykonywał.

Gdy Bronisław Komorowski był prezydentem sytuacja była analogiczna do obecnej. Owszem , prezydent Komorowski nie podpisywał wszystkiego (co czyniło go w moich oczach prezydentem rozsądniejszym) ale mógłby tak robić gdyby tylko chciał. Miał do tego prawo, tak jak teraz ma do tego prawo prezydent Duda.


2)  Jego prezencja i aparycja.

Moim zdaniem, na tle innych prezydentów Andrzej Duda prezentuje się pod względem aparycji nie tak źle. Wygląda młodo, ubrany jest schludnie a jego żona- pierwsza dama , ma o wiele cieplejszą i sympatyczniejszą prezencję od swojej poprzedniczki. Zewnętrzny wizerunek psuje mu jednak jego podobieństwo do Maliniaka - jednego z bohaterów serialu "Czterdziestolatek".

Duda Maliniak prezydent
(który z nich to Andrzej Duda? )
 
Nie da się ukryć, że jest do niego podobny. Momentami nawet bardzo. Czy jest to jednak powód do piętnowania prezydenta? Czy to on wybrał taką twarz? Czy zmienia to w jakiś sposób jego wiedzę i umiejętności rządzenia krajem? Owszem, pośmiać się przez chwilę można, ale żeby z powodu jego podobieństwa do Maliniaka nie popierać jego prezydentury... to już dziecinada.

 
3) Słaby autorytet w oczach rządów innych państw. 

To poważny minus jego prezydentury. W jaki sposób ma on dbać o nasze dobre stosunki z innymi krajami, jeśli przywódcy tychże państw nie widzą potrzeby by z nim rozmawiać?
Sprawa ta ma jednak swoje drugie dno - dla wielu sympatyków prezydenta jest to bowiem jego zaleta a nie wada. Według nich  świadczy to bowiem o jego niezależności i niezłomności. W ich oczach prezydent Duda jest politykiem twardym, kontynuującym politykę Polski niezależnej i samodzielnej. Nie potrzebuje on - ich zdaniem - utrzymywać dobrych stosunków z krajami, które tak naprawdę dbają tylko o swoje interesy i mają gdzieś interes Polski. Polska z jego przewodnictwem może poradzić sobie sama.

Nie podzielam takiego poglądu. Sądzę, że Polska potrzebuje dobrych relacji z innymi krajami, aby mogła rozwijać się szybciej i sprawniej. Jednak jestem w stanie zrozumieć jak na to patrzą zwolennicy prezydenta i sympatycy PiS.

4) Gafy i potknięcia.

Prezydent Andrzej Duda jest tylko człowiekiem i tak jak każdemu innemu człowiekowi zdarzają mu się przeróżne potknięcia. Nie ma chyba polityka który nie zaliczyłby chociaż raz w swojej karierze jakiejś gafy. O tym zjawisku pisałem szerzej w notce tutaj.
Tak właśnie było z jego słynnym niefortunnym zdjęciem z Dodą, a raczej z jej tyłkiem...


prezydent andrzej duda doda dupa
(Prezydent A.Duda z Dodą - podczas uroczystości urodzinowych)

Innym razem internauci nakryli go na wieczornym czatowaniu z "LeśnymRuchadełkiem".

Jeśli chodzi o sytuację z Dodą - muszę stanąć w jego obronie. Prezydent miał wtedy urodziny, dostał tort od sławnej piosenkarki w skąpym stroju. Był wyluzowany i w dobrym humorze. Nic dziwnego zatem, że się uśmiechał tak jak na zdjęciu. To nie on ubrał w ten sposób Dodę, więc ewentualnie można winić za to zdjęcie ludzi odpowiedzialnych za jego pr , a nie winić samego prezydenta.

A jak wypada na tle swojego poprzednika - Bronisława Komorowskiego?
No cóż... to nie Andrzej Duda wchodził na krzesło w japońskim parlamencie, to nie on wołał Szoguna i to nie on zrobił dwa poważne błędy ortograficzne we wpisie kondolencyjnym...

Podsumowując: Moim zdaniem prezydent A.Duda jest prezydentem bardzo kiepskim. Głównie z powodów omówionych w punkcie 1 i 3. Mimo wszystko niektóre "zarzuty" przeciwko niemu uznaję za nietrafione.




Jeśli masz inne opinie na temat urzędującego prezydenta lub nie zgadzasz się z którymś z powyższych punktów - zachęcam do pozostawienia komentarza. Zachęcam też do wzięcia udziału w głosowaniu w panelu po prawej stronie. Czy Twoim zdaniem prezydent Duda dobrze sprawuje swój urząd?



czwartek, 23 lutego 2017

Dziś oberwie się PiS-owi...

Miarka się przebrała! W zasadzie to przebrała się już dawno i być może wielu moich stałych czytelników czekało na tą notkę.
Dobry dziennikarz powinien być bezstronny i w sposób obiektywny opisywać rzeczywistość. Ja "na szczęście" dziennikarzem nie jestem - piszę bloga - a blog jak wiadomo jest rodzajem "publicznego pamiętnika" lub poradnika. Mam więc prawo od czasu do czasu wyrazić swoje subiektywne opinie.

Ale do rzeczy!

Chodzi o to, co od października 2015 wyprawia w sejmie Prawo i Sprawiedliwość...


Naprawdę trudno mi w tej chwili (a mamy luty 2017) znaleźć coś co ta partia zrobiłaby dla Polski pozytywnego. Niestety Program 500+ wcale nie jest niczym dobrym, jak wydawać by się mogło wielu zwolennikom tego ugrupowania. Wiele osób niepopierających PiS również uważa 500+ za coś bardzo pozytywnego - dostają w końcu 500zł więcej do wypłaty, tylko dlatego, że mają dziecko. 500zł to jak na polskie warunki dość sporo. Niestety sprawdza się tu przysłowie: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Dlaczego tak uważam? O tym za chwilę.

kaczynski wybory 2015 pis
(Jarosław Kaczyński w sztabie wyborczym, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów w 2015r.)
Mógłbym stworzyć całą długą listę grzeszków Prawa i Sprawiedliwości złożoną ze spraw o których czytam w internecie, oglądam w TV i słucham w radiu. Spraw o których mówią znajomi i przypadkowe osoby na ulicy. Przewinień PiSu jest naprawdę sporo. W skład tej listy wchodziłyby wszystkie negatywne działania, większe i mniejsze grzeszki i przewinienia, dowody na łamanie prawa i nieprzestrzeganie Konstytucji.

Jakiś czas temu zapytałem kolegi, który ma w zwyczaju raz po raz wstawiać na Facebooku posty ośmieszające poczynania Prawa i Sprawiedliwości - Skąd ty bierzesz te wszystkie okropności? Odpowiedział krótko - Codziennie jest tego tyle , że samo wpada w ręce.

Otóż to - jest tego po prostu za dużo i nie jestem w stanie stworzyć tak długiej listy, choćby z braku czasu. Postanowiłem więc wypisać tylko kilka - moim zdaniem najważniejszych  przewinień PiSu i pokrótce je skomentować. Postaram się ułożyć je wszystkie mniej więcej chronologicznie, od początku przejęcia przez PiS władzy, aż do dziś.

Uwaga! Z częścią poniższych "zarzutów" nie do końca się zgadzam. Postanowiłem je tu zamieścić aby móc je po prostu skomentować.


1) Zniszczenie od środka Trybunału Konstytucyjnego

2) Wybranie 3 nielegalnych sędziów Trybunału

3) program 500+
W kampanii wyborczej pani Beata Szydło mówiła o 500zł na KAŻDE dziecko. Po wygranych wyborach i dojściu jej ugrupowania do władzy zmieniono wersję na "co drugie dziecko". Po drugie  jest to wbrew pozorom jedna z tych rzeczy, które w znacznym stopniu niszczą polską gospodarkę.  Funduszy na ten program nie da się bowiem wyciągnąć z magicznego kapelusza. Owszem można je dodrukować, ale do tak beznadziejnej decyzji rząd się na szczęście nie posunął. Pieniądze muszą mieć bowiem pokrycie. Rząd szuka więc oszczędności gdzie indziej uchwalając w szybkim trybie nieprecyzyjne , absurdalne ustawy, jak ta o wycince drzew itp. Prawdziwe , negatywne skutki wprowadzenia programu 500+ Polska i Polacy odczują dopiero za wiele lat.


4) Media publiczne w rękach PiSu
 Jestem w stanie zrozumieć, że dla wielu zwolenników PiSu jest to dobra zmiana. Wreszcie mają swoje media narodowe - polskie, patriotyczne. Muszę jasno podkreślić , że za takimi "unarodowionymi", bardziej patriotycznymi mediami zdecydowanie jestem. Problem w tym , że na skutek obrzydliwych i cynicznych działań Prawa i Sprawiedliwości media w Polsce nabrały w znacznym stopniu cech propagandowych. TVP nie jest już z całą pewnością telewizją wiarygodną. To po prostu tuba propagandowa PiS. "Wiadomości" -program informacyjny, który niegdyś cieszył się dużym zaufaniem - w sposób perfidny i bezczelny zakłamuje rzeczywistość, a przeróbek komputerowych, użytych do wykreowania pisowskiej rzeczywistości nie powstydziliby się specjaliści od  filmowych efektów specjalnych. Przykłady? Komputerowe wymazanie serduszka WOŚP z kurtki posła Arkadiusza Myrchy. Komputerowa podmiana podwójnej ciągłej lini na jezdni podczas prezentacji wydarzeń związanych z wypadkiem samochodowym pani premier Beaty Szydło.


protest tvpis manipulacja telewizja polska
(Protest przeciwko upolitycznianiu telewizji publicznej)


5) Ograniczenia wolności mediów - blokada dziennikarzy w sejmie
protest kod sejm wolne media dziennikarze
(Protest KOD przeciwko utrudnianiu pracy dziennikarzy w sejmie)

6) Kłamstwa i dezinformacje w sprawie katastrofy smoleńskiej
W tej sprawie abusrd goni absurd, a mistrzem tego absurdu jest poseł (a w tej chwili minister obrony) - Antoni Macierewicz. Człowiek ten "udowadniał" już chyba każdą bzdurę - począwszy od sztucznej mgły, poprzez teorię , że z samolotu wyszedł ktoś żywy, po czym został "dobity" przez służby rosyjskie, aż po bombę w samolocie, trotyl, rakietę ziemia-powietrze. Za każdym razem po jakimś czasie "zapominał" o swojej teori i kreował następną. Za każdym razem twierdząc , że ma dowody, których nigdy nie przedstawił. Kłamstwa smoleńskie, to "dziedzina" tak szeroka, że spokojnie mógłby to być temat na osobną notkę.

Swoją drogą jakiś czas temu udostępniłem link do petycji dotyczącej przeniesienia grobu pary prezydenckiej z Wawelu na powązki. Można go znaleźć w tej notce: petycja

7) Apele smoleńskie i miesięcznice smoleńskie
Tego chyba komentować nie trzeba... Przecież nawet osoby wierzące w teorię, że katastrofa prezydenckiego samolotu w 2010r to w rzeczywistości był zamach - muszą dostrzegać absurdalność czegoś takiego jak miesięcznica smoleńska... Co to w ogóle jest za twór ta "miesięcznica" ??! Skoro miesięcznica to dlaczego nie półrocznica, albo tygodnica, dziennica, godzinnica ??? Trudno nie odnieść wrażenia, że głównym powodem organizowania tychże miesięcznic są cele polityczne. Przykro mi z powodu katastrofy i jestem za tym by to tragiczne wydarzenie w odpowiedni sposób upamiętnić - ale raz w roku (10kwietnia) i wystarczy!
miesiecznica smolensk pis macierewicz marsz
(Uczestnicy miesięcznicy smoleńskiej. źródło: gazeta.pl)

8) Pogorszenie pozycji Polski za granicą, pogorszenie stosunków z UE.
Sprawa aż się prosi o komentarz, bo nie jest tak oczywista jakby się to mogło wydawać. Przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość zostało wybrane w wyborach w sposób demokratyczny. Partia ta ma taki a nie inny program polityczny. Jednym z ich celów jest wzmocnienie niezależności Polski od tworów takich jak np. Unia Europejska czy od krajów sąsiednich jak np. Niemcy. PiS dobrze wie, że duża część społeczeństwa zawiodła się na UE i chcieliby Polski bardziej niezależnej, wychodzącej spod unijnego buta. PiS daje tej części społeczeństwa to czego chcą. Dla przeciwników PiSu a jednocześnie entuzjastów obecnej UE, jest to zmiana katastrofalna, ale z punktu widzenia sympatyków PiS jest to dobra zmiana.

9) Obsadzanie swoimi ludźmi stanowisk w spółkach i urzędach (tzw. Misiewicze)
To jest jedna z większych porażek tego rządu. Platforma Obywatelska robiła podobnie, nigdy jednak na taką skalę, w taki bezczelny sposób i mam wrażenie, że PiS obsadza niektóre stanowiska ludźmi absolutnie bardziej niekompetentnymi niż to robiło PO. Owszem, uważam, że wytykanie tego działania tylko i wyłącznie PiS-owi jest objawem hipokryzji i o tym co złego robiła PO nie należy zapominać.

10) Ograniczenie wolności zgromadzeń
Wprowadzona przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego ustawa budzi wiele kontrowersji. Przede wszystkim ogranicza ona możliwości organizowania zgromadzeń spontanicznych. Daje też pierwszeństwo zgromadzeniom organizowanym przez organy władzy i odbywanym w ramach działalności kościołów i związków wyznaniowych. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości utrzymują , że ustawa nie ma na celu ograniczenia wolności a jedynie uporządkowanie przepisów dotyczących zgromadzeń w celu uniknięcia zamieszek i starć dwóch przeciwnych sobie zgromadzeń organizowanych w tym samym czasie. Moim zdaniem coś w tym jest , bo ustawa faktycznie porządkuje sprawę zgromadzeń. Pytanie tylko czy w sposób należyty, sprawiedliwy i przede wszystkim zgodny z Konstytucją.

11) Prokurator PRL - Piotrowicz ważnym członkiem PiS
Z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość chce odebrać emerytury byłym ubek-om , a tymczasem z drugiej - w szeregach tego ugrupowania zasiada były aktywny działacz PZPR, prokurator w czasach PRL - Stanisław Piotrowicz i jemu wysokość emerytury się nie zmieni.

piotrowicz prl prokurator sejm pis
(poseł Stanisław Piotrowicz przy mównicy sejmowej)

Powyższa lista, jest listą bardzo skróconą.
Zdaję sobie sprawę, że WSZYSTKIE partie (z Platformą Obywatelską na czele) , które rządziły, mają wiele złego na sumieniu.

Nie piszcie mi więc proszę w komentarzach: " Gdzie byłeś jak rządziła PO!? " i tym podobnych pytań. Polską scenę polityczną obserwuję od lat i chłodnym okiem staram się oceniać to co widzę i słyszę. Platforma Obywatelska miała swoje przysłowiowe "pięć minut" ,  które poprzez swoją nieudolność i opieszałość zmarnowała. Byłbym hipokrytą gdybym widział tylko jedną stronę medalu. Tak się składa, że póki co u władzy mamy Prawo i Sprawiedliwość i to właśnie im należy w tej chwili patrzeć na ręce.

Czy z którymś z powyższych punktów się nie zgadzacie? A może chcielibyście dodać coś ważnego do powyższej listy? Zapraszam do komentowania. Możecie także wziąć udział w ankiecie poparcia dla PiS w panelu po prawej stronie.